
Z takim rozwiązaniem przychodzi firma Nivio. Dzięki jej usłudze będziemy mogli zabrać Windowsa ze sobą. Wymagania? Wystarczy urządzenie z obsługą HTML5 i możemy cieszyć się funkcjonalnym systemem. Rozwiązanie prezentuje się interesująco i postanowiliśmy zebrać dla Was wrażenia pierwszych jego testerów.
Systemem, który oferuje nam Nivio jest Windows 2008 R2 Server, który wygląda niemal identycznie jak znany wszystkim Windows 7. Usługa pozwala na synchronizację do 10 GB danych. Co jeszcze oferuje „kieszonkowy” Windows? Pełny pakiet Microsoft Office.
Korzystanie z usługi nie jest darmowe. Możemy wykupić pakiet podstawowy, który pozwoli na korzystanie z desktopowego systemu przez 10 godzin w miesiącu. Będzie to kosztować 5 dolarów miesięcznie. Korzystanie z systemu bez ograniczeń wiąże się z kolei z wydatkiem 15 dolarów miesięcznie.

Mając wykupiony dostęp można instalować programy z wbudowanego sklepu. Oczywiście będzie oferował on zarówno darmowe, jak i płatne aplikacje. Zakup jest wszystkim o co musimy się martwić. Programów nie trzeba bowiem pobierać, bądź instalować – serwery zrobią to same. Szybko, łatwo i przyjemnie.
Rozwiązanie Novio do poprawnego działania nie są wymagane szybkiego łącza. Wystarczy transfer na poziomie około 256 kbps. Jak się domyślacie, korzystanie z Windowsa skierowane jest przede wszystkim do posiadaczy tabletów. Duży ekran sprawia, że komfort korzystania z systemu jest większy.
Niemniej nie ma przeszkód, żeby uruchomić usługę na smartfonie. Używanie desktopowego systemu na tak małym ekranie będzie katorgą, ale tak czy inaczej jest to możliwe. Dodatkowo, biorąc pod uwagę, że jedynym wymogiem jest obsługa HTML5, system Windows będzie można uruchomić również na Mac OS X, czy Linuksie.
Nivio nie stawia w tym momencie przysłowiowej kropki nad i. W planach jest również odwrócenie ról. Chcecie skorzystać z Mac OS X na swoim komputerze? Z Nivio będzie to możliwe. Niestety na razie jedynym dostępnym systemem jest Windows, co i tak jest już dużym osiągnięciem.

Z racji tego, że wszystko jest oparte na chmurze rozwiązanie daje wręcz nieograniczone możliwości. Przypuśćmy, że pracujemy nad ważnym projektem. Możemy zacząć go na jednym urządzeniu, później przenieść się na inne i dokończyć pracę od miejsca, w którym je zostawiliśmy. Sprawa kopii bezpieczeństwa stanie się obca.
Obsługa systemu na tablecie z początku może wydawać się niewygodna. Jak jednak podają pierwsi testerzy, wystarczy jednak kilka chwil, żeby przyzwyczaić się do obsługi interfejsu i wygodnie pracować. Niestety na chwilę obecną nie wszystkie aplikacje są dostępne. Niemniej jednak podstawowe programy takie jak Google Talk, Firefox, Chrome, Corel Draw i Skype są dostępne i gotowe do instalacji.
Nivio wspiera także małe firmy i studentów oferując im 10 godzin dostępu miesięcznie za 2$. Cena jest śmiesznie mała w porównaniu do możliwości, jakie niesie za sobą zdalne używanie Windowsa. Ilu z nas musiało pilnie uzupełnić, bądź wysłać szybko dokument w Microsoft Office? Dzięki Nivio wystarczy tablet, bądź inne urządzenie podłączone do internetu i obsługujące HTML5.
Mogłoby się wydawać, że system nie różni się niczym od tego, który mamy zainstalowany na własnym komputerze. Niestety tak nie jest, chociaż lista „uszczupleń” jest niewielka. Wszelkie próby zmiany wyglądu, czy instalacji programów zakończą się niepowodzeniem. Mówiąc o instalacji mam na myśli aplikacje, które nie są dostępne w sklepie Nivio.

System jest wręcz stworzony do pracy z zewnętrznymi klawiaturami. Co za tym idzie urządzenia takie jak Transformer Prime mogą otrzymać funkcjonalnego Windowsa, który niewiele różni się od wersji desktopowej.
Kieszonkowy Windows, którego możemy używać nawet przy słabych łączach jest bardzo interesującą opcją. Co więcej Nivio okazuje się bardzo przyjazną firmą jeśli chodzi o opłaty. Wspominałem już o zniżkach dla studentów, czy małych firm. Na tym worek z niespodziankami się nie kończy. Nivio każe płacić jedynie za miesiące, w których faktycznie używaliśmy usługi.
Firma powoli wkracza na rynek europejski. Moim zdaniem może osiągnąć tutaj spory sukces. Niskie ceny, zniżki i spora funkcjonalność sprawiają, że jest to bardzo interesująca oferta. Posiadacze tabletów, którzy na co dzień używają Windowsa powinni być tym bardzo zainteresowani. Gorąco kibicuję takim projektom. Co prawda nie wyobrażam sobie przejścia całkowicie na chmurę, jednak korzystanie z niektórych jej usług znacznie ułatwia życie.
Źródło: komorkómania.pl