Najlepsze dowcipy!

Śmieszne teksty, zdjęcia, filmiki.

Post by Agentix » 27 May 2010, o 16:45

Tutaj możecie podawać najlepsze według was dowcipy jakie znacie. Sam dodam ich sporo :p Kawały mogą być powyciągane z różnych forów, aplikacji i stron :]

[ Dodano: 25 kwi 2010, o 09:06 ]
Chłopak odprowadza swoją dziewczynę późnym wieczorem do domu. Przed bramą, po ostatnim buziaczku, nagle mówi do dziewczyny:
-Słuchaj Zosiu. Chodzimy ze sobą już cztery miesiące. Chodź na pół godzinki, wpadniemy do mnie.
-Nie mogę - odpowiada dziewczyna.
-Chodź, proszę.
-No dobrze, ale muszę na trzy minutki wpaść do domu i powiedzieć rodzicom, że wrócę później.
-Dobrze, tylko się pośpiesz - zgadza się radośnie chłopak. Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca.
Całuje chłopaka w policzek:
-No to chodźmy - mówi.
W tym momencie otwiera się z trzaskiem okno jej mieszkania, wychyla się ojciec i wrzeszczy:
-Zośka, do jasnej cholery! Nasrać to nasrałaś, a wodę to kto spuści?!

[ Dodano: 25 kwi 2010, o 09:13 ]
Pukanie do drzwi. Otwiera pani domu, a za progiem żebrak.
- Ach, czego wam trzeba, biedny człowieku?
- Kawałek chleba, szanowna pani, gdyby się znalazł, byłbym nad wyraz wdzięczny.
- Ach, dobry człowieku, macie szczęście. Mieliśmy wczoraj małą uroczystość i sporo tortu zostało!
- Ależ szanowna pani zbyt łaskawa! Tylko kawałek chleba!
- Ach, dobry człowieku, to żaden kłopot.
Pani domu przynosi spory kawał tortu i wręcza go żebrakowi.
Ten, chcąc nie chcąc, przyjmuje go i odchodząc szepcze pod nosem:
- Cholera! Jak ja teraz przez to dziadostwo mam denaturat przesączyć?!

[ Dodano: 25 kwi 2010, o 10:31 ]
Pani przedszkolanka pomaga
dziecku założyć wysokie,
zimowe butki. Szarpie się, męczy,
ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze,
dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je
ściągają , mordują się, sapią...
Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu,
sapią, ciągną, ale nie chcą
wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko
mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się
oczy. Odczekała i znowu szarpie
się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata
ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na
szafce, odczekała, aż przestaną
jej się trząść, i znowu pomaga
dziecku wciągnąć buty.
Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona
pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach.

[ Dodano: 25 kwi 2010, o 11:02 ]
Jasio siedzi przy komputerze:
-Tato, co to znaczy HDD format
completed?
-To znaczy, że już ku*wa nie
żyjesz!

[ Dodano: 25 kwi 2010, o 11:32 ]
Jasio przychodzi do domu. Mama
krzyczy:
- Dlaczego masz takie brudne
ręce ???
- Bo bawiłem się w
piaskownicy!!!
- Ale dlaczego masz czyste
palce???
- Bo gwizdałem na psa!!!

[ Dodano: 25 kwi 2010, o 11:48 ]
- Babciu, jak ci smakował
cukierek?
- Bardzo dobry.
- Dziwne! Ania go wypluła, pies
go wypluł, a tobie smakował...

[ Dodano: 2 maja 2010, o 23:05 ]
Kawaly:
-Tu jest prawdziwy raj! Zauwaza matka podczas pikniku za miastem.
-To prawda - mowi synek - obok w krzakach widzialem nawet Adama i Ewe.
-------------------
Przychodzi Jas do mamy:
-Mamo, choinka sie pali.
-Nie mowi sie "pali" tylko "swieci". Za chwile znow przychodzi:
-Mamo, teraz sie swieci firanka.
-------------------
Policjant zatrzymuje samochod i otwiera drzwi:
-Jak pan mogl w takim stanie wsiasc do samochodu?
-Koledzy pomogli...
-------------------
Dlaczego blondynka zmienia dziecku Pampersa raz na miesiac? Bo na opakowaniu napisano "do 20 kg"
-------------------
Przychodzi Chinczyk do sklepu i mowi: -Cing cion ryzu? -Dwa kilo czego?

[ Dodano: 2 maja 2010, o 23:13 ]
Stoi wkurzony na maksa facet w łazience i wyrywa sobie garściami włosy łonowe, rzucając nimi na lewo i prawo. Nagle wchodzi do łazienki żona: - Kochanie co ty robisz?!! Mąż na to: - Nie chce ch** stanąć, to nie będzie leżał na miękkim!

[ Dodano: 27 maja 2010, o 16:37 ]
"Niektóre kobiety są bezcenne. Za inne zapłacisz kartą MasterCard." :] :]
Last edited by Agentix on 5 Jun 2010, o 23:43, edited 1 time in total.
Image
Jeśli pomogłem, miło widziany plusik :)

Za ten post Agentix otrzymał/a punkty reputacji.
Agentix Male
Minecrafterzy.pl
Sponsor

User avatar
 
Offline
 
Telefon: LG Swift
Soft: Android 2.3.4
Operator: Play
Age: 24
Location: Lębork

Joined: 3 Mar 2010
Online: 19d 8h 50m 59s
Posts: 778Topics: 33
Reputation point: 1510
    Java Opera

Post by adam111 » 27 kwi 2009, o 00:00

BoTs RoX! :D
adam111 Mężczyzna
Oddajcie mi cześć!
50%

Avatar użytkownika
 
Online
 
Telefon: Nokia 3110c
Soft: v. 05.50
Operator: -----

Joined: 30 mar 2009
Online:
Posts:    •  Topics:  
    Ubuntu  Firefox

Post by kamilloi » 30 May 2010, o 01:06

Idzie Mozart i Bach.
Ten dowcip bawi mnie zawsze i o każdej porze ;]

Ogólnie jest tego wiele (o różnym poziomie poprawności politycznej ;])
A co wy na małą psychodelę.
Czy wiecie
Jak działa jamniczek?
;P
http://kamilloi.4shared.com Główny folder NH
http://ktemp.4shared.com Temp NH
Ewentualny kontakt za pomocą:
Maila, Jabbera, PM
Kochani wróciłem :D
Image

Za ten post kamilloi otrzymał/a punkty reputacji.
kamilloi Male
Toogle- human google search engine
Administrator

User avatar
 
Offline
 
Telefon: C3-00
Soft: 08.70
Operator: Play
Age: 26
Location: Częstochowa

Joined: 27 Feb 2009
Online: 28d 5h 51m 34s
Posts: 357Topics: 70
Reputation point: 907
    Windows Vista Firefox

Post by Agentix » 14 Jun 2010, o 07:21

Facet złapał złota rybkę, a ta mówi do niego: - Wypuść mnie a spełnię twoje dwa życzenia. - Dlaczego dwa? Pyta facet. - A bo ja jestem mała rybka. - Dobrze mówi facet, chciałbym, aby w moim mieście nigdy nie zabrakło gorzały. Pstryk i życzenie się spełniło. - A teraz drugie życzenie. Mówi facet. - Chciałbym, aby w Czeczeni był pokój. - Nie mogę spełnić tego życzenia bo jestem małą rybką i jest to dla mnie za duże zadanie. Na to facet. - To bym chciał, aby moja żona wyładniała. Rybka na to: - Jak masz jej zdjęcie to pokaż. Facet pokazuje zdjęcie żony, rybka patrzy, patrzy i mówi: - Te facet masz mapę, gdzie jest ta Czeczenia?


- Halo, taxi? - Tak. - Czy zawieziecie mnie do stolicy Niemiec? - oszalał pan? Wie pan, jak daleko leży Berlin? - Berlin... Sześć liter... pasuje!

[ Dodano: 30 maja 2010, o 08:02 ]
Caryca Katarzyna szukała
wytrawnego kochanka, lecz
żaden z kandydatów nie
wytrwał dłużej niż 50
orgazmów. Katarzyna była
niepocieszona. Wkrótce jednak
dowiedziała się ze w dalekiej
syberyjskiej puszczy mieszka
młody drwal, który może
zaspokoić każda kobietę. Udała
się Katarzyna do owego drwala i
mówi:
- Albo zaspokoisz mnie 100 razy,
albo mój kat zetnie ci głowę.
Drwal się zgodził i wspólnie z
Carycą odliczali kolejne orgazmy
drwala:
- 1, 2, 3, ..50, ........,90, .....
Katarzyna już nie wytrzymuje,
ale drwal mówi miało być 100,
to będzie 100, i liczą dalej. Gdy
doszło do 99 orgazmu Katarzyna
kłamiąc krzyczy:
- 100!
- Nie, 99 mówi drwal.
- 100, według moich rachunków
jest już setny raz.
- Caryco, mówi drwal, ja jestem
człowiek prosty, ale uczciwy,
pogubiliśmy się w rachunkach
więc zaczynamy od nowa! :] :]

[ Dodano: 30 maja 2010, o 08:10 ]
Gdy naturalna blondynka ma odrosty, to znaczy że jej mózg jeszcze walczy... :]

[ Dodano: 30 maja 2010, o 08:16 ]
Starszy pan stwierdził ze jego
żona słabo słyszy i postanowił
pójść skonsultować się z
lekarzem, co może na to
poradzić.
Lekarz stwierdził:
- Aby móc coś poradzić muszę
wiedzieć jak bardzo jest to
zaawansowane. Niech pan to
zbada w następujący sposób,
najpierw zada pytanie z
odległości 10 metrów, jak nie
usłyszy to z 8 itd. i wtedy mi
pan powie przy jakiej odległości
pana usłyszała.
Tak więc wieczorem żona robi w
kuchni kolacje, a facet w pokoju
czyta gazetę i stwierdza:
- W sumie tutaj jestem akurat 10
metrów od niej, zobaczymy czy
mnie usłyszy.
- Kochanie! - woła - Co jest dziś
na kolacje?
Bez odpowiedzi. Zmniejszył
dystans do 8 metrów, wciąż
żadnej odpowiedzi. Zmniejsza do
6, 4, 2, aż w końcu podchodzi
staje tuz obok niej i pyta:
- Kochanie, co dziś na kolacje?
- Kurczak, do ch*lery, pięć razy Ci
powtarzam!!!

[ Dodano: 30 maja 2010, o 08:22 ]
Młody mąż wraca do domu z
pracy, patrzy, a jego żona,
blondynka spazmatycznie
szlocha.
- Czuję się okropnie - mówi do
niego - Prasowałam twój
garnitur i wypaliłam wielką
dziurę na tyle twoich spodni.
- Nie przejmuj się tym - pociesza
ją mąż - Pamiętasz, mam drugie
spodnie do tego garnituru.
- Tak, na szczęście! - mówi żona
wycierając łzy - Dzięki temu
mogłam naszyć łatę.

[ Dodano: 30 maja 2010, o 08:23 ]
- Jasiu, zachowujesz się jak prosię! - strofuje mama Jasia za zachowanie przy stole - wiesz, co to prosię? - Tak mamusiu - dziecko maciory. ;D

[ Dodano: 30 maja 2010, o 08:32 ]
Zespół naukowców badał kameleona. Postawili zatem zwierzę na czerwonym kawałku materiału - w mgnieniu oka kameleon stał się czerwony. Następnie, naukowcy postawili kameleona na żółtym kawałku materiału - kameleon stał się żółty. Podobne testy przeprowadzono dla materiałów o różnych kolorach - zielonym, niebieskim, brązowym. Na koniec eksperymentu naukowcy rozsypali kolorowe konfetti i postawili na nim kameleona. Ku zdziwieniu naukowców kameleon westchnął ciężko, odwrócił łeb w ich stronę i powiedział: - Weźcie wy się wszyscy odpie*dolcie... ;]

[ Dodano: 30 maja 2010, o 10:08 ]
Środek grudnia. Od dwóch
miesięcy Norwegia ma w
Stanach swojego nowego
ambasadora. W jego biurze
właśnie dzwoni telefon.
- Dzień dobry panie
ambasadorze, jestem z New York
Times, dzwonię by spytać co by
pan chciał dostać na święta.
Ambasador nie jest głupi.
Doskonale zna zasady, więc nie
będzie żadnego skandalu.
- Proszę posłuchać, Panie Smith:
nie chcę żadnego prezentu.
Wykluczone! To mogłoby być
postrzegane jako łapówka i ja
do tego nie dopuszczę. Do
widzenia.
Następnego dnia znowu telefon.
- Dzień dobry, to znowu ja, może
się pan jednak namyślił i powie
co chciałby otrzymać jako
prezent gwiazdkowy?
Ambasador cierpliwie wyjaśnia
dlaczego nie bierze żadnych
prezentów i rozmowa wkrótce
się kończy . Następnego dnia
dziennikarz z New York Timesa
dzwoni po raz kolejny, tym
razem ambasador jest już
wyraźnie wkurzony.
- Panie! Myślałem, że sobie już
wszystko wyjaśniliśmy!
Żadnych prezentów!
Jednak po chwili nieco się
uspokaja i spokojnym głosem
dodaje:
- No dobrze, niech będzie koszyk
owoców. Tak, owoce będą w
porządku. Naprawdę. Teraz
ambasador ma nadzieję,
dziennikarz da mu spokój. To
pewne, wszak owoce są
niegroźne i nie spowodują
niepotrzebnego skandalu.
Dwa dni później The NewYork
Times publikuje:
Co ambasadorowie chcieliby na
gwiazdkę :
Niemiecki ambasador życzy
sobie stabilnej ekonomii na
świecie .
Francuski ambasador życzy
sobie kontynuowania dobrych
wschodnio-zachodnich
stosunków.
Szwedzki ambasador życzy
sobie aby zniknął problem głodu
trzeciego świata.
Norweski ambasador chce
koszyk owoców.

[ Dodano: 5 cze 2010, o 23:25 ]
Nauczycielka pyta się Jasia:
-Jasiu gdzie mam postawić tę papugę? Jasiu na to:
- Wypier****ć ją na szafę. Nauczycielka:
-Jasiu jeśli jeszcze raz tak powiesz, to wylądujesz u dyrektora!
Nauczycielka pyta się znowu: -Jasiu gdzie mam postawić tą papugę?
A Jasiu na to:
- Wypier****ć ją na szafę.
Jasiu i nauczycielka idą do dyrektora.
Dyrektor się go pyta:
- Co znowu nabroiłeś? Jasiu mówi:
-Pani spytała się gdzie ma postawić papugę, no to jej powiedziałem:
- Wypier****ć ją na szafę.
A dyrektor na to:
-A po h*j tak wysoko?...

[ Dodano: 5 cze 2010, o 23:37 ]
Jasio ogląda z ojcem telewizję. Nagle pojawia się plansza "Film tylko dla dorosłych "
- Tatusiu - pyta Jasio
- dlaczego tego filmu nie mogą oglądac dzieci?
- Cicho bądź! Zaraz zobaczysz.

[ Dodano: 6 cze 2010, o 11:25 ]
Stoi na przystanku mały Jaś i płacze. Podchodzi kobieta i pyta się chłopca: - Chłopczyku, dlaczego płaczesz? - Wyszedłem z domu, bo mamusia kazała mi iść do sklepu, a mnie okradli... - Dziecko drogie, a ile Ci potrzeba na zakupy? - Mamusia mi dała siedem złoty... - Masz tu siedem złotówek, tylko nie zgub i kup co Ci trzeba. - Dziękuję pani. Idzie Jasiu szczęśliwy do kolegów i mówi: - Jak tak dalej pójdzie to uzbieramy na kino.

[ Dodano: 13 cze 2010, o 16:19 ]
Stoją dwa byki na łące. Gospodarz prowadzi do nich starą, brudną zezowatą, z krzywymi rogami krowę.
Jeden z byków mówi:
- Pałka, zapałka, dwa kije kto się nie schowa ten kryje! xD xD

[ Dodano: 13 cze 2010, o 16:20 ]
Jedzie autobus i wsiadają do niego dwie starsze panie. Jedna z nich pyta:
- Czy ten autobus jedzie do Poronina?
- Tak - odpowiada kierowca.
- Ale czy na pewno? - dopytuje się babcia.
- Na pewno - mówi ze spokojem w głosie kierowca.
- Ale czy tak na pewno do Poronina? - nie daje za wygraną babcia.
- Nie, kurczę do Nowego Jorku - odpowiada kierowca.
- A przez Poronin?

:lol-above: :lol-above:

[ Dodano: 13 cze 2010, o 16:21 ]
Nowe kawały:

[ Dodano: 13 cze 2010, o 16:21 ]
Ceper pyta bacy:
- A za co się przebierzecie na sylwestra?
- Eeee ja to sie psebiore za oscypka.
- Jak to za oscypka?
- Bede se stał w kącie i śmierdzioł...

[ Dodano: 13 cze 2010, o 16:22 ]
Dwóch facetów wnosi trzeciego zupełnie nawalonego tak że nie może się utrzymać na nogach. Siadają przy barze i jeden mówi do barmana:
- Dwa piwa!
- A ten w środku nie pije? Pyta barman.
- Nie, to kierowca.

[ Dodano: 13 cze 2010, o 16:23 ]
Pewne małżeństwo przeżywa kryzys, ma tzw. ciche dni. Aby się jakoś porozumieć małżonkowie piszą do siebie karteczki typu: wyrzuć śmieci, wyprowadź psa..., itd.
Pewnego wieczoru mąż kładzie na nocnym stoliku żony kartkę z napisem: "Obudź mnie o 6.00, bo muszę koniecznie wstać". Mąż budzi się, patrzy jest 9.00, a na swoim nocnym sroliku widzi kartkę z napisem: "wstawaj, szósta!".

[ Dodano: 13 cze 2010, o 16:27 ]
Po latach spotyka się dwóch kumpli.
- Cześć, co słychać?
- Kiepsko, jestem bezrobotny.
- Ja też jestem bezrobotny, ale forsy mam jak lodu i nie narzekam.
- To z czego żyjesz?
- Chodzę na mecze piłkarskie.
- No i co?
- Podczas przerwy większość kibiców nie idzie sikać do ubikacji, tylko idą pod siatkę i leją. Ja wówczas jestem z drugiej strony siatki, łapię delikwenta za "interes" i mówię "Dawaj dwie stówy albo ci go utnę brzytwą". No i po każdym meczu mam jakieś 4 tysiące.
- Wiesz co? Idę na następny mecz. Też będę tak zarabiać!
Na meczu obaj umówili się, że zaczną z przeciwległych końców siatki i spotkają się w jej połowie. Gdy zaczęła się 2 połowa meczu, jeden pyta drugiego:
- Jak ci idzie?
- Mam już te 4 tysiące, a jak tobie?
- A ja mam 600 złotych i 18 "interesów".

[ Dodano: 14 cze 2010, o 07:21 ]
Niedługo zrobię Ankietę na najlepszy kawał z tej listy. :)
Image
Jeśli pomogłem, miło widziany plusik :)

Za ten post Agentix otrzymał/a punkty reputacji.
Agentix Male
Minecrafterzy.pl
Sponsor

User avatar
 
Offline
 
Telefon: LG Swift
Soft: Android 2.3.4
Operator: Play
Age: 24
Location: Lębork

Joined: 3 Mar 2010
Online: 19d 8h 50m 59s
Posts: 778Topics: 33
Reputation point: 1510
    Java Opera

Post by peppa_814 » 14 Jun 2010, o 21:05

Jedzie Jasiu rowerkiem i mówi:
- Lowelku stój! Lowelku jedź!
Nagle Jasiu zatrzymuje się na przejściu i jakaś starsza baba mówi do niego:
- Taki duży chłopczyk i nie umie wypowiedzieć "R"
- Spierrr **** j stara kurrr**, a ty lowelku jedź.

*********************************************************************************************
Nauczyciel oddaje Jasiowi klasówkę. Zamiast oceny napisał IDIOTA. Jaś spojrzał na kartkę, potem na nauczyciela i mówi:
- Ale pan jest roztargniony. Miał pan wystawić ocenę a nie się podpisywać.

*********************************************************************************************

Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablicę.
- Nie.
- Jasiu wytrzyj!
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce.
- Przez ten czas nauczycielka pyta dzieci:
- Kochane dzieci co napisalibyście na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!

*********************************************************************************************

Idzie Jasiu do kościoła wyspowiadać się. No i opowiada swoje grzechy:
- Nie słuchałem się mamy i przeklinałem...
Ksiądz zapukał...
A Jasiu:
- K**wa, co mnie straszysz?!

*********************************************************************************************

Wchodzi nauczyciel do klasy i mówi:
-Wszyscy nienormalni proszę wstać!
Wstaje Jasiu a nauczyciel się go pyta:
-Jasiu dlaczego wstałeś?
A Jasiu na to:
-No bo mi głupio jak pan tak sam stoi...

*********************************************************************************************
Image
Image

Za ten post peppa_814 otrzymał/a punkty reputacji.
peppa_814 Male
Jesteś złym rasta!
40%

User avatar
 
Offline
 
Telefon: Samsung Galaxy S II
Soft: 4.2.1
Operator: Play
Location: Giżycko

Joined: 8 Jun 2010
Online: 8d 6h 3s
Posts: 103Topics: 44
Reputation point: 217
    Windows XP Opera

Post by Agentix » 14 Jun 2010, o 21:14

Dobra: pomyślałem że ciężko będzie robić tą całą ankietę, więc tutaj napiszcie, które kawały najbardziej wam się podobają, oki? :]
Image
Jeśli pomogłem, miło widziany plusik :)
Agentix Male
Minecrafterzy.pl
Sponsor

User avatar
 
Offline
 
Telefon: LG Swift
Soft: Android 2.3.4
Operator: Play
Age: 24
Location: Lębork

Joined: 3 Mar 2010
Online: 19d 8h 50m 59s
Posts: 778Topics: 33
Reputation point: 1510
    Java Opera

Post by BlackJaku » 9 Jul 2010, o 16:54

Dwóch żydów stoi w kolejce do spalenia.
Jeden pyta drugiego
-która godzina
-w pół do komina

Hitler do żydów
-dziś użądzamy zawody ten kto pierwszy i ostatni przybegnie na mete zginie, a reszt przezyje
-zydzi sie ciesza
hittler- pierwsz dwójka na start

Dlaczego mała zydówka chusta sie na chustawce?
żeby wk**wić snajpera

Ile zydów zmiesci sie do wiadra?
3 szufle

- Czym różni się zapiekanka od żyda?
- Zapiekanka nie puka w szybę.

- Czym różni się przejechany żyd od przejechanego psa?
- Śladami hamowania przed psem.

Esesmann rodziela Żydów: Do wagonu, do gazu, do wagonu, do gazu...
Po chwili zastanowienia:
Wagon do gazu!!!


Ulubiony samochód Żydów:
Gazik.

Żyd w lesie:
Judełka.

Żyd z głową w ziemi:
Żydkiewka.


Idze sobie Jezus z matka swoja po drozce lesnej. Napotykaja na zbojow co bija dzieci i kobiety.
Maryja byla bardzo zbulwersowana i wykrzykuje:
-Zobje!!! Zostawcie te niewiasty i dziecie!! Lepiej wezcie i pobijcie nas!!
PO pol godziny Jezus budzi sie z wielkim bolem glowy. Patrzy na siebie i widzi ze jest caly zakrwiawiony, rece ma polamane, zeby powibijane. Ptrzy matka sie budzi. Ona jest jeszcze w gorszym stanie. Ptrzy sie na nia i mowi:
-Matka!! Jak ty cos czasami pier***niesz...


Dwa pedaly zgineli w wypadku samochodowym. Poszli do nieba i Sw. Piotr pozwolil im zyc w tym samycm pokoju
, bo przeciez bardzo sie kochali.
bylo im bardzo dobrze, nikt im nie przeszkadzal ani nic. Mogli "robic wszystko" co im sie zywinie podobalo. Ale byl problem. Jedne pedal zawsze gdzies rano wstawal i szedl. Na poczatku drugiemu to nie przeszkadzalo. Ale po tygodniu zdenerwowany sie pyta:
-Ej Geniu!! Gdzie ty zawsze tak z samego rana chodzisz??
-Weisz Antos, kto rano wstaje, temu pan Bog...


Czemu Jezus zostal ukrzyzowany a nie np. utopiony??
-NIkt z zan nie powiesil by sobie akwarium nad drzwiami.


Czym rozni sie przejechany pies od przejechanego rumuna???
Przed psem widac slady hamowania!!!


Siedzi Rumun na stacji benzynowej i smaruje chleb gównem. Nagle podjeżdża autokar z turystami z Ameryki. Ludzie wysiadają,jeden z nich podchodzi do rumuna i pyta:
-Rumun! Czemu smarujesz chleb g**nem?
-A!Bo bieda..
Amerykanowi zrobiło mu się go żal i dał mu 100 dolarów.
Lecz Rumun dalej smarował ten chleb gównem,po jakimś czasie przyjechał autokar z turystami z Anglii.Jeden z turystów podszedł do rumuna.
-Rumun! Czemu smarujesz chleb g**nem?
-A!Bo bida...
Anglikowi zrobiło się żal rumuna i wręczył mu 200 Funtów.
Rumun pomyślał.. "Kurde! To jest dobry biznes" więc zaczął dalej smarować chleb gównem.Podjechał autokar z turystami z Polski. Ludzie wysiedli,jeden z nich podszedł do rumuna.
-Rumun! Czemu smarujesz chleb gównem?
-A.. Bo Bida!
-To na **** tak grubo smarujesz?!


Jak sie nazywa głodny Rumun?????
Po prostu rumun.


Siedzi dwóch rumunów w parku. Jeden beknął. Drugi do niego
"Weź się kur.. nie chwal!!!"

Przychodzi mały chłopiec do Hitlera i mówi:
- oddawaj mojego tatusia, oddawaj moją mamusię
A Hitler:
-Hans podaj dwa mydła z górnej półki.......

- Czym różni sie mały żyd od dużego?
- Wartością opałową!!!

Jaki jest najlepszy piłkarski klub żydowski?
- Zagłada Oświęcim.

Czym różni się trampolina od żyda?
Na trampolinie nie można skakać w glanach.....

Dlaczego Hitler się zabił??
Przysłali mu rachunek za gaz.

jak obliczyc predkosc uciekania zyda z obozu???
-dlugosc komina x predkosc wiatru

czego nigdy zyd nie powie kierowcy taksowki ???
gazu kierowco

Rozmawia 2 rumunow:
- Jade na wakacjie do Slowacji. Slonce, super hotele, niskie ceny
Na to drugi:
- Ja jade do Polski, tam masz sex na dzien dobry, sex przed obiadem po obiedzie, przed kolacja, po i cala noc sex...
Pierwszy z niedowiezanie, - Tak a kto Ci to opowiadal.???
Na to pierwszy:
-- A w tamtym roku siostra byla.

W zakładzie dla downów w dyrektor ośrodka kupił downom basen..
cieszą się downy, skaczą do basenu.. na główkę, na dechę.. na co się da.
Na to przechodzi dyrektor i mówi:
-Co, cieszycie się downy?
-mmmmm cieszymy się cieszymy...
-To może by wam wody nalać?

Niektóre chamskie :D :D

Chcecie więcej to wrzuce :D
BlackJaku Male
Nie ważne jak zaczynasz...
Sponsor

User avatar
 
Offline
 
Telefon: SE Naite
Operator: Heyah
Age: 21
Location: Olsztyn

Joined: 18 Jun 2010
Online: 7d 11h 2m 7s
Posts: 304Topics: 65
Reputation point: 419
    Windows XP Firefox

Post by lucas307 » 24 Jul 2010, o 10:01

czym różni się walec angielski od wiedeńskiego?

Walec angielski jeździ po lewej stronie ;p
Portal ślubny Łomża
http://www.lomza-wesele.pl

Za ten post lucas307 otrzymał/a punkty reputacji.
lucas307 Male
0%
 
Offline
 
Telefon: 3211
Operator: Orange

Joined: 24 Jul 2010
Online: 4m 54s
Posts: 0Topics: 0
Reputation point: 5
    Windows 7 Firefox

Post by bombel201 » 23 Nov 2010, o 22:51

Małżeństwo nie miało nigdy czasu na sex bo po nocach dzieci nie sypiały i wchodziły czasami do sypialni, więc facet z babka wpadli na taki pomysł że jak im się będzie chciało to pozbierają pranie w domu i zejdą do pralni a tam będą cię dymać.
Więc pewnej nocy stary się budzi i się pyta żony:
-Stara to co robimy pranie?
-No co ty kochanie nie ma prania.
Facet zasną, budzi się po chwili i znów się pyta:
-Stara to co robimy pranie?
-Niee nie ma ciepłej wody.
Gość wkurwiony pała mu stoi, więc wychodzi, po 15 minutach wraca zasypia.
Nagle babka się budzi i się pyta faceta:
-Kochanie to co robimy pranie?
-Wiesz co mam w d**** twoją pralkę już sobie ręcznie wyprałem!


Poszedł Mahomet do Boga. Puka do bram nieba, otwiera mu Jezus, Mahomet pyta więc:
- Jest Bóg?
Jezus odwraca się i krzyczy:
- Tatoooooo! Zamawiałeś kebab?!


Pan Bóg i Św. Piotr ogłosili przetarg na budowę bramy niebiańskiej. Pierwszy zgłosił się Arab.
- Masz projekt? - pyta Bóg.
- Mam - odpowiada Arab.
- Masz kosztorys?
- Mam.
- To ile Ci wyszło?
- 900 milionów.
- A dlaczego aż tyle?
- No cóż, 300 mln na materiały, 300 mln na robociznę, 300 mln zysku.
- Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję - mówi św. Piotr.
Następny wchodzi Niemiec.
- Masz projekt? - pyta Bóg.
- Mam - odpowiada Niemiec.
- Masz kosztorys?
- Mam.
- To ile Ci wyszło?
- 1,5 miliarda.
- A dlaczego aż tyle?
- No cóż, 500 mln na solidne niemieckie materiały, 500 mln na rzetelną niemiecką robociznę no i 500 mln zysku.
- Dobra, dziękujemy, odezwiemy się jak podejmiemy decyzję - mówi św. Piotr.
Następny wchodzi Polak.
- Masz projekt? - pyta Bóg.
- Nie - odpowiada Polak.
- Masz kosztorys?
- Nie.
- A ile chcesz za robotę?
- 3 miliardy 900 milionów.
- Skąd Ty wziąłeś taką kwotę?!
- No cóż, miliard dla Pana Boga, miliard dla Św. Piotra, miliard dla mnie, a za 900 mln arab zrobi bramę.


Mąż po powrocie do domu, zastaje żonę ze swoim kolegą w łóżku... niewiele myśląc, łapie za broń i strzela do rzeczonego, zabijając go. Wzrok kieruje ku żonie... na co ta: - Świetnie, rób tak dalej to nie będziesz miał żadnych kolegów!


Górnik - Możemy zgasić światło...?
Żona - Oczywiście, kochanie.
Górnik - Mogę cię wziąć od tyłu...?
Żona- Wszystko, czego pragniesz, mój odważny mężczyzno...
Górnik - Mogę ci mówić Pedro...?


Przychodzi koleś do Mc Donalda i zamawia zestaw.
- Czy chce Pan powiększone frytki? - pyta sprzedawczyni.
- Powiększone frytki?! To można tak?
- Oczywiście - odpowiada z politowaniem babeczka.
- Rewelacja, to ja poproszę te powiększone frytki.
Po chwili koleś dostaje zestaw z frytkami. Podnosi jedną z nich, ogląda pod światło badawczym wzrokiem i oznajmia z kamienną twarzą:
- Przepraszam ja zamawiałem powiększone frytki...
- No tak, to są powiększone...
- Nie, ta frytka jest normalna...
- No tak, bo powiększone, to chodzi o to, że one nie są większe, tylko ma Pan ich więcej...
- Proszę Pani, czy jakby chciała sobie Pani cycki powiększyć, to by sobie Pani dorobiła trzeciego?


W przedziale sypialnym rabin przygotowuje się do nocy.
Na piętrowym łóżku młody człowiek już prawie gotowy do snu, pyta rabina:
- Może mi rabbi powiedzieć, która godzina?
Rabbin nie mówiąc ani słowa gasi światło, kładzie się na swoje miejsce i zasypia.
Rano pociąg dojeżdża do Charkowa. Rabin i młody człowiek przygotowują się do wyjścia.
Rabin patrzy na swój zegarek i mówi:
- Młody człowieku! Pytaliście się mnie wczoraj, która godzina. Jest wpół do dziewiątej.
- A dlaczego mi wczoraj Pan nie odpowiedział, rabinie?
- Gdybym Panu wczoraj odpowiedział, to by się pan zapytał, dokąd jadę.
I gdybym odpowiedział, że do Charkowa, to byś Pan powiedział, że też jedziesz do Charkowa.
I że nie masz Pan noclegu. A ja, człowiek dobry z natury bym Pana zaprosił do siebie.
A mam córkę na wydaniu. I byś się Pan pewnie jej spodobał. I musiałbyś się Pan z nią ożenić.
- No i co w tym strasznego?
- Tak sobie pomyślałem - po ch*j mi zięć bez zegarka?


Facet lekko na bani wraca do domu ......
Żona od razu, srata-ta- ta, pijak, tylko wódka Ci w głowie itp...
Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
- OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy jaka Ty obeznana i kulturalna jesteś!
Żona:
- Zobaczymy, czytaj.
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
- Łatwizna! No chociażby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać!
- Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi nazwy dwóch rzek w Islandii...
Żona:
- ? !
- Nie wiesz? Wiedziałem! Oprócz kasy i seksu, żadnych, k*rwa, zainteresowań!... żadnych.!


Lew, król zwierząt wychodzi z kalendarzykiem i długopisem na sawannę.
Spotyka żyrafę:
"Pani Żyrafa, nieprawdaż? Zjem panią w poniedziałek na obiad" - i notuje w kalendarzyk. Żyrafa otworzyła już pysk, chce zaprotestować, lecz cóż, król zwierząt, nic to nie pomoże... Z łezką w oku odchodzi.
Lew spotyka zebrę:
"Aaa, Pani Zebra, zaraz, zaraz.." wertuje kalendarzyk - "tak, środowa kolacja jeszcze jest nie zamówiona. Więc spożyje panią w środę na kolacje". Zebra chce protestować, lecz ze ściśniętego gardła nie może wydać głosu. Szlochając odchodzi.
Zbliża się wesoło kicający zajączek.
"Pan Zając, jeśli się nie mylę. Więc ja zjem pana jutro na podwieczorek" - i notuje w kalendarzyku.
- "To ja pana pier*****!"
- "Aa, to ja pana skreślam.."


Maniakalny morderca ciagnie w nocy kobiete do lasu. Ta krzyczy:
- Ja sie boje! Jak tu ciemno. Jak tu strasznie!
A morderca na to:
- Strasznie, strasznie... Widzisz, a co ja mam powiedzieć? Sam bede tedy wracał.



Przychodzi baba do lekarza. Lekarz po zbadaniu baby:
- Ma pani raka, nie ma żadnej nadziei
- Ale panie doktorze, niech pan cos poradzi błagam!
- No dobra niech się pani błotem okłada
- To pomoże?
- Nie ale się pani do ziemi przyzwyczai.



Żona z kochankiem leży w łóżku. Przychodzi maż:
- Co wy tu robicie?
Żona do kochanka:
- Mówiłam Ci ze to głupek.



Przychodzi Murzyn do lekarza i mówi:
- Panie doktorze oko mnie boli!
- Taak? To proszę zrobić mostek pod ściana.... Dobrze, teraz prosze zrobić pod druga ściana... a teraz pod oknem...
- Ale panie doktorze! Ja mam chore oko!!!
- Tak, wiem ale jutro przywożą mi czarne biurko i chciałem sprawdzić gdzie będzie pasowało



Straszny skąpiec do studenta:
- To pan wyciągnął wczoraj z rzeki mojego tonącego syna?
- Ach, nie ma o czym mówić......
- Jak to nie ma o czym mówić? A gdzie jego czapeczka?!



Jasiu chwali się swojemu kumplowi:
- poznałem świetna laskę i zaprosiłem ja na nockę do siebie, jutro ci opowiem jak było. Na następny dzień koleś widzi Jasia totalnie wymęczonego i pyta go jak było, a Jasiu:
- Ja świetnie , jedenaście razy!!!!! Prześcieradło sztywne.
- A ona?
- Nie wiem, nie przyszła.



- Słuchaj, są na świecie czarne koty, prawda?
- No jasne że są, czemu ma ich nie być?
- A są takie koty, czarne oczywiście, wielkości około metra?
- Pewnie są, jakieś wypasione albo coś takiego.
- A takie półtora metra, czarne?
- No nie wiem, może gdzieś jakieś pojedyncze egzemplarze. Ale to chyba niemożliwe.
- A czarne koty dwumetrowe?
- Nie. Takich to nie ma na pewno.
- No to pięknie. Przejechałem księdza...


Nowa pozycja "na byka":
1. wchodzimy na panienkę "od tylu"
2. mówimy jej, ze mamy AIDS
3. przez 10 sekund staramy się nie spaść



Modli się Murzyn do Wielkiego Ducha:
- Wielki Duchu dlaczego dałeś mi czarną skorę?
- Żebyś w czasie polowania w dżungli był niewidoczny!
- A dlaczego dałeś mi tak pokręcone włosy?
- Żebyś strzygł je przy samej skórze zapłaczesz się w zarośla w afrykańskim buszu podczas polowań!
- Rozumiem - mówi Murzyn
- Wiec dlaczego urodziłem się w Chicago?!



Starsza kobieta w autobusie zwraca uwagę siedzącemu chłopakowi:
- Jaka ta młodzież nie wychowana nawet miejsca nie ustąpi!
- A pani w młodości ustępowała?
- Ależ oczywiście!
- No to teraz cholera nóżki bolą!



Telefon do zamku:
- Dzień dobry mówi hrabia
- Tu Jan, słucham panie hrabio.
- Co nowego w zamku?
- Jak pan hrabia wyjechał na polowanie, to przyjechał jakiś fagas z Londynu i pani hrabina już przez dwa dni bara bara z nim w łóżku. Janie weź z gabinetu sztucer i zabij oboje w łóżku. Tak jest panie hrabio. Słychać dwa strzały
- Zabiłem oboje, panie hrabio.
- Weź ciała, wynieś do ogrodu, przywiąż do nóg kamienie i rzuć do stawu.
- Ależ panie hrabio, my nie mamy stawu w ogrodzie...
- Czy to jest numer 346 765 23?
- Nie pomyłka.
- To przepraszam...



Na biurku Saddama H. oddzywa sie telefon.
- Słucham - mówi Saddam.
- Saddam? - oddzywa sie bełkotliwy glos z silnym akcentem - sluchaj jestem Paddy, czyli rozumiesz, Irlandczyk. Strasznie mnie wkurwiasz i dlatego wypowiadam ci wojne.
- Tak? - zamyślil sie Saddam - a ile ty masz żołnierzy?
- Nooo.. jestem ja, mój szwagier i nasi koledzy od rzutek z pubu - w sumie osiem osob!
- Ale ja mam 1 600 tys. wojska!
- Tak? to ja jeszcze zadzwonie, tylko sie naradze.
Za tydzień na biurku Saddama znow dzwoni telefon
- Saddam? znowu mówi Paddy, pamietasz. Ja w sprawie tej wojny, cośmy ci wypowiedzieli. Poczyniliśmy pewne przygotowania i mamy sprzęt.
- Tak? A jaki można wiedzieć?
- Kosiarkę do trawy, traktor ogrodowy i dwa kije do bejsbola!
-No... ale ja mam 20 ty. czołgów i 30 tys. transporterów opancerzonych, a od ostatniej naszej rozmowy zmobilizowalem dodatkowe pół miliona żołnierzy.
- To wiesz co? Ja jeszcze muszę parę rzeczy sprawdzić i ci oddzwonię.
Za kolejny tydzień Paddy dzwoni znów: - Saddam? Wiesz ja jeszcze raz w sprawie tej wojny, cośmy ci ją wypowiedzieli. Wiesz co, zapomnij o tym.
- O! A cóż to skłonilo cię do zmiany decyzji?
-Bo wiesz, poczytaliśmy ze szwagrem konwencję genewską i doszliśmy do wniosku, że nie da rady żebyśmy wyżywili dwa miliony jenców.




Wycieńczony wędrowiec znalazł na pustyni butelkę. Uradowany odkorkował ją. Nie było w niej wody, ale za to wyskoczył dżin.
- Powiedz, czego chcesz, a spełnię każde twoje życzenie - zaproponował.
- Chcę do domu, do Chicago.
Dżin wziął wędrowca za rękę i zaczyna prowadzić go po pustyni.
- Ale ja chcę szybko! - protestuje wędrowiec.
- No to biegnijmy!



Rozbił się okręt. Na bezludnej wyspie wylądowało 50 facetów i 1 kobieta.
Po miesiącu kobieta mówi:
- Dosyć tych świństw! - i popełniła samobójstwo. Po trzydziestu dniach zebrali się faceci i zadecydowali:
- Dosyć tych świństw! Trzeba ja pochować.
Mija następne 30 dni. Faceci podejmują decyzje:
- Dosyć tych świństw! Wykopujemy ja z powrotem.



Siedzą w knajpie Małysz, Schmitt i Ahonen.
Pija piwo. Po którejś kolejce podchmielony Schmitt mówi:
- Słuchajcie, zdradzę wam pewien sekret. Kiedyś, jak obejrzałem film "101 dalmatyńczyków", to następnego dnia skoczyłem 101 metrów!
Na to mówi Ahonen:
- Wiecie, coś w tym jest. Kiedyś przeczytałem "150 sposobów na stres" i następnego dnia w zawodach skoczyłem 150 metrów!
Na to Małysz zrywa się przerażony i biegnie do drzwi. Schmitt zatrzymuje go:
- Co ci się stało?
- Trzeba koniecznie odwołać jutrzejsze zawody!!!
- Ale dlaczego?
- Bo dziś rano skończyłem czytać "20 tysięcy mil podmorskiej żeglugi"...




Przychodzi okres wiosenny. Misie budzą się w gawrze. Stwierdzają, że niedźwiedzice jeszcze śpią, a ze są gentelmenami wiec ich nie budzą. Ale jak to chłopy po tak długim życiu w celibacie postanawiają, iż trzeba cos wymysleć. A wiec zaczynają to robić miedzy sobą. W pewnym momencie wpada zając i otwiera oczy ze zdumienia. Po chwili ucieka w las.
Jeden misio mówi do drugiego:
- Jesteś szybszy i złap tego pi***ol******** zająca, bo to jest największy plotkarz w lesie.
Misio goni zająca przez las.
W pewnym momencie zajączek wpada do jeziora. A misio wkłada swoja ogromna łapę i go szuka. Po chwili wyciąga bobra i go pyta:
- Nie widziałeś może zająca??
Na to bóbr:
- Utonął, ty pedale.


Jasiu nie wierzył w Boga, rodzice wpadli na pomysł, żeby powiedzieć księdzu o Jasiu.
Na drugi dzień ksiądz przychodzi do Jasia i się pyta:
- Jasiu dlaczego nie wierzysz w Boga?
- Bo go nie ma.
- Jak to go nie ma? Bóg jest wszędzie.
- A u Kowalskiego w piwnicy też jest?
- Też jest
- Takiego ch*ja! Kowalski nie ma piwnicy!

[ Dodano: 23 lis 2010, o 22:51 ]
On i ona żyją ze sobą na kocią łapę. Po kolacji on zmywa naczynia. po
chwili odwraca się do niej, patrzy głęboko w oczy i pyta:
- Wyjdziesz za mnie?
Ona ze łzami szczęścia w oczach:
- Tak!
On:






















































- Ze śmieciami....
Image

Za ten post bombel201 otrzymał/a punkty reputacji.
bombel201 Male
TEN OKRUTNY xD
Sponsor

User avatar
 
Offline
 
Telefon: LG G4
Soft: 6.0 marshmallow
Operator: Play

Joined: 21 Mar 2010
Online: 104d 16h 49m 42s
Posts: 2793Topics: 816
Reputation point: 4157
    Windows XP Firefox

Post by nemo333 » 25 Nov 2010, o 19:37

Górnik - Możemy zgasić światło...?
Żona - Oczywiście, kochanie.
Górnik - Mogę cię wziąć od tyłu...?
Żona- Wszystko, czego pragniesz, mój odważny mężczyzno...
Górnik - Mogę ci mówić Pedro...?
zepsułeś :P
Po odkopaniu górników z Chile, w sypialni jednego z górników słychać następujący dialog z żoną:
Górnik - Możemy zgasić światło...?
Żona - Oczywiście, kochanie.
Górnik - Mogę cię wziąć od tyłu...?
Żona- Wszystko, czego pragniesz, mój odważny mężczyzno...
Górnik - Mogę ci mówić Pedro...?

Bez tego wstepu to ten kawał zupelnie nie ma sensu :P
Image
nemo333 Male
fb.com/nemowaKK
Sponsor

User avatar
 
Offline
 
Telefon: BlackBerry Curve 9320
Operator: ----------

Joined: 26 Jun 2009
Online: 434d 6h 7m 16s
Posts: 8954Topics: 96
Reputation point: 6399
    Windows XP Firefox

Post by Agentix » 27 Nov 2010, o 15:54

O Blondynkach:

- Dlaczego blondynki nie lubią tartej bułki?
- Bo się kiepsko masłem smaruje.

Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą pod prąd ulicą jednokierunkową.
- Czy pani wie, gdzie pani jedzie?
- Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie było, to muszę być solidnie spóźniona, bo wszyscy już wracają!

- Co powie blondynka, którą poprosisz o kontrolę działania kierunkowskazu?
- Działa. Nie działa. Działa. Nie działa. Działa. Nie działa

- Jak zapewnić rozrywkę blondynce na wiele godzin?
- Wystarczy napisać "proszę odwrócić" po obu stronach kartki.

- Dlaczego blondynki nigdy nie piją oranżady w proszku?
- Bo nie wiedzą, jak wlać pół litra wody do takiej małej torebki.

Jasio idąc z mamą (blondynką!) zauważa kota i pyta:
- Mamo! Czy to kot, czy kotka?
- Kot. Nie widzisz, że ma wąsy?

- Dlaczego blondynki liżą zegarki?
- Bo Tic-Tac ma tylko dwie kalorie

Dwie blondynki jadą tramwajem. Jedna z nich pyta motorniczego:
- Czy tym tramwajem dojadę do dworca PKP?
- Tak.
- A ja? - pyta druga.

Jadącą na rowerze blondynkę zatrzymuje policjant. Po sprawdzeniu stanu technicznego roweru mówi:
- Nie ma pani powietrza w tylnym kole.
a blondynka na to:
- Tak to prawda ale tylko na dole...

--------------------------------------------------------------------

Pozostałe

Klient rozwiązuje krzyżówkę i pyta innego:
-Otwór u baby na literę P.
-Poziomo czy pionowo.
-Poziomo.
-To pisz "pysk".

Do sypialni wpada mąż i wola do leżącej w łóżku żony:
- Ubieraj się szybko! Pożar!!!
Z szafy przerażony męski glos:
- Meble! Ratujcie meble!


Teściowa zaprosiła zięcia na obiad. Zdziwiony myśli że ta chce go otruć. Gdy podała zupę, zięć myśli: nie możliwe, napewno jest zatruta. I dał spróbować kotkowi teściowej. Po chwili kotek leży sztywny na plecach. A zięć: wiedziałem, pobił i wyrzucił teściową przez okno.
A po chwili kotek wstaje i mówi:
-jest, jest, jest!!!


Spotyka sie stopa z penisem..
Stopa mówi do penisa:
- Ty wiesz ja to mam dobrze, mój pan codzienie mnie myje, ubiera na mnie ciepultką skarpetkę wiesz czasami śmierdzę, ale ogólnie jest super..
Na to penis rozżalony mu odpowiada:
- Wiesz ty to masz fajnie...bo u mnie to troche lipa...co wieczór nakładaja na mnie obcisły kaftan i jeżdże windą w góre i w dół, w górę i w dół aż się pożygam...


Mikolaj przyniosl dzieciom prezenty - zwierzatka; wszystkie się
ucieszyly, a jeden Pinokio stoi ze spuszczona glowa;
- Widze, ze nie podoba Ci sie prezent
ode mnie - mowi Mikolaj - popatrz
inni tez dostali zwierzatka - kotki, pieski..
- Ale ja sie boje tego bobra!

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem
i przeczytał na ekranie:
Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu
Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.
PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco.


Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuję. - odpowiada student..


Syn wraca do domu
nad ranem. Ojciec od progu wyskakuje z pytaniem:
- Gdzie byłeś? - Tato! Miałem swój pierwszy raz! - odpowiada zadowolony syn.
- Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whiskey, zapal sobie... - odpowiada równie podniecony ojciec
- Whiskey chętnie, papierosa tez, ale usiąść, nie usiądę...
Last edited by Agentix on 27 Nov 2010, o 16:18, edited 3 times in total.
Image
Jeśli pomogłem, miło widziany plusik :)

Za ten post Agentix otrzymał/a punkty reputacji.
Agentix Male
Minecrafterzy.pl
Sponsor

User avatar
 
Offline
 
Telefon: LG Swift
Soft: Android 2.3.4
Operator: Play
Age: 24
Location: Lębork

Joined: 3 Mar 2010
Online: 19d 8h 50m 59s
Posts: 778Topics: 33
Reputation point: 1510
    Windows XP Firefox

Post by bombel201 » 6 Dec 2010, o 23:06

Wiesław, coś taki markotny? - Nie wiesz?! Benek nie żyje! - No coś ty?!
Jak to?! - Wrócił przedwczoraj do domu, wypił, położył się do łóżka,
zapalił śluga, pościel się zajęła... - I spalił się?! - Nie...
Zdążył okno otworzyć i wyskoczyć... - I połamał się na śmierć? -
Nie. Straż wezwał. Strażacy rozciągnęli takie koło z gumy i na tam
skoczył. - Pękło? - Nie. Jakoś tak się od tego odbił i z powrotem
wskoczył do chałupy. - I się spalił. - Nie! Odbił się od framugi i
spadł... - ... rozbijając się... - Otóż nie!. Stał tam wóz strażacki.
Z plandeką. Trafił w to, odbił się i znowu wskoczył do okna. - Zginął?
- Nie. Spadł, odbił się znów od tej gumy i wleciał do mieszkania! - Żesz
w ryj! To jak ten Benek zginął?! - Zastrzelili go, bo ich zaczął w***wiać.





Ksiądz , pastor i rabin postanowili sprawdzić, który z nich jest najlepszym
duszpasterzem. Uradzili, że każdy z nich uda się do puszczy, znajdzie
niedźwiedzia i nawróci go na swoją wiarę. Po powrocie spotkali się i
wymienili doświadczeniami.

Zaczął ksiądz: - kiedy znalazłem niedźwiedzia, poczytałem mu katechizm i
pokropiłem wodą święconą. W przyszłym tygodniu idzie do I Komunii.
Pastor: - ja spotkałem niedźwiedzia nad strumieniem. Zacząłem mu głosić
Dobrą Nowinę. Niedźwiedź stał jak zahipnotyzowany i pozwolił się
ochrzcić.
Obaj spojrzeli na rabina, całego w gipsie i bandażach, leżącego na
szpitalnym łóżku.
Rabin uniósł oczy do góry i szepnął łamiącym się głosem: - tak sobie
teraz na spokojnie myślę, że może nie powinienem był zaczynać od
obrzezania..

[ Dodano: 6 gru 2010, o 23:06 ]
> Przychodzi kobieta do lekarza, wszędzie jest niebieska,> zielona............>
Lekarz: - O boże, co się pani stało?>
Kobieta: - Panie doktorze, juz nie wiem co mam dalej robić...> Za każdym razem kiedy mój mąż przychodzi do domu pijany, tłucze mnie.>
Lekarz: - Hmm znam jeden absolutnie pewny i efektywny środek!> W przyszłości, kiedy pani mąż przyjdzie pijany do domu, weźmie pani> filiżankę herbaty rumiankowej i niech pani płucze gardło i płucze i> płucze....>
Dwa tygodnie później przychodzi ta sama kobieta do tegoż lekarza.> Wygląda jak kwitnące życie...>
Kobieta: - Panie doktorze, wspaniała rada!!, za każdym razem, kiedy mój> mąż dobrze wcięty wtacza się do mieszkania, ja płucze i płucze gardło a> on nic mnie nie robi..>
Lekarz: - Widzi pani, po prostu trzymać pysk zamknięty. :rotfl:



> Mówi maz do zony:> - idz po piwo.>
zona na to:> - alez kochanie, moze jakies magiczne slowo
No to maz na to:> - hokus pokus, czary mary, wypierda*** po browary.
:lol:
Image
bombel201 Male
TEN OKRUTNY xD
Sponsor

User avatar
 
Offline
 
Telefon: LG G4
Soft: 6.0 marshmallow
Operator: Play

Joined: 21 Mar 2010
Online: 104d 16h 49m 42s
Posts: 2793Topics: 816
Reputation point: 4157
    Windows XP Firefox

Post by hoppek » 6 Dec 2010, o 23:54

Dlaczego pan młody musi wnieść pannę młodą przez próg?
- Bo sprzęt AGD sam do domu się nie wniesie.

Dlaczego polski żołnierz najpierw musi zabić niemca, a potem ruska?
- Najpierw obowiązki, potem przyjemności.

Czym się różni wiadro z gównem od murzyna?
- Wiadrem.

Jak się nazywa woda czarnoskórych?
- Murzynianka.

Po co jest biała czekolada?
- Żeby murzyn miał się czym ubrudzić.
Image

Motorola Moto E | 5.1.1 | 12GB

Za ten post hoppek otrzymał/a punkty reputacji.
hoppek Male
HydePark Mod

User avatar
 
Offline
 
Telefon: Motorola Moto E
Soft: 5.1.1
Operator: Play
Age: 21
Location: Katowice

Joined: 30 Apr 2009
Online: 290d 1h 37m 20s
Posts: 4651Topics: 415
Reputation point: 3183
    Windows 7 Chrome

Post by bombel201 » 30 Jan 2011, o 21:19

Johnny miał ochotę na seks z koleżanką pracy, wiedział jednak, że ona jest związana z kimś innym... Johnny był coraz bardziej sfrustrowany, aż w końcu pewnego dnia podszedł do niej i powiedział:
- Dam ci 100 dolarów, jeśli pozwolisz, żebym wziął cię od tyłu.
Ale dziewczyna powiedziała NIE. Johnny odpowiedział:
- Będę szybki, rzucę pieniądze na podłogę, ty się pochylisz, a ja skończę zanim zdążysz je podnieść!
Ona pomyślała chwilę i w końcu stwierdziła, że musi skonsultować się ze swoim chłopakiem. Zadzwoniła do niego i opowiedziała mu, o co chodzi. Jej chłopak odpowiedział:
- Zażądaj od niego 200 dolarów. Podnieś je szybko, on nawet nie zdąży ściągnąć spodni. Dziewczyna się zgodziła. Pół godziny później jej chłopak ciągle czekał na telefon. W końcu po 45 minutach sam do niej zadzwonił i spytał co się stało.
- Ten skurwy*** użył monet!

[ Dodano: 10 gru 2010, o 22:14 ]
Noc poślubna po hucznym, żydowskim weselu. Izzak popił, pojadł, cholera wie co jeszcze i (pech niesamowity) sie posrał w łóżku,
budzi się rano - patrzy - łóżko zasrane, śmierdzi niemiłosiernie, ale całe szczęście jego nowo-poślubiona Sara jeszcze śpi.
Na szybko więc ułożył historyjkę i budzi Sare:
-Sara ! Sara! Wstawaj!
-Co się stało?
-Sara, ja miałem taki straszny sen, ja stałem na takiej wysokiej drabinie, a ona stała na takiej wysokiej zamkowej baszcie, a ta baszta nad takim wielkim klifem... dął taki straszny wiatr, ja sie tak mocno trzymał tej drabiny! Sara, powiedz mi, co ty byś zrobiła?
-Chyba bym umarła
-A ja się tylko zesrałem!


Zima, stok. Na stoku narciarz w pełnym ekwipunku, gogle, kask, fajny
kostium. Jedzie... nagle na muldzie podskakuje, obraca go, wlatuje w
drzewo.... Wstaje... kijki zgniecione, narty połamane, strój porwany,
gogle rozbite, cała twarz we krwi, parę zębów brakuje...
Otrzepuje się, patrzy do góry i mówi:
Ku*wa, i tak lepiej niż w pracy!!


Przychodzi student do spowiedzi, klęka i mówi:
-Ojcze zgrzeszyłem
Na to ksiądz:
-Pijesz?
Student:
-A masz coś?


Rozmawiają dwie przyjaciółki. Jedna mówi:
- Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
Na to druga:
- Dawno go sparaliżowało?


Jaka jest róznica miedzy zwykłym zającem a latającym zającem ?
- Zwykły zajac nie ma orła na plecach

[ Dodano: 17 gru 2010, o 23:34 ]
Facet spędza miłe chwile u kochanki. Nagle do domu wraca mąż. Kochanka szybko bierze worek ze śmieciami, daje stojącemu w drzwiach mężowi i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś śmieci.
Kochanek w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie i idąc w drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach:
- Jaka ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna i ma refleks.
Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś te śmieci.
Facet bierze worek i mruczy do siebie pod nosem:
- A to zołza. Cały dzień w domu siedzi i nawet śmieci nie może wynieść


- Jaka jest różnica miedzy "erotyczne" a "perwersyjne"?
- Erotyczne to gdy twoja dziewczyna sciąga majtki i rzuca je o ścianę. Perwersyjne, gdy się
przykleją.


-Pobawimy się w wóz strażacki ?
- Jak to się robi ?
- Moje palce to wóz strażacki i jedzie on w górę Twoich nóg. Kiedy masz dość mów "czerwone światło:
- Ok
Zaczynamy zabawę, a ona po paru sekundach:
- Czerwone światło !
- Wozy strażackie nie zatrzymują się na światłach.

[ Dodano: 18 gru 2010, o 13:21 ]
Facet u kochanki (maz w delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie... Babka, niewiele myslac, mowi mu:
- Stan na srodku, tak jak jestes goly, a ja powiem staremu, ze taka statue kupilam.
Maz wchodzi, rozglada sie, zauwaza:
- A to co?!
- No... kupilam taka statue, znajomi tez maja, teraz taka moda...
Maz machnal reka i poszedl spac. Zona tez. W srodku nocy maz wstaje, idzie do kuchni, wyciaga chleb, smaruje maselkiem, kladzie szyneczke, serek, ogoreczek... podchodzi do statui i wrecza ze slowami:
- Masz, ja tak trzy dni stalem, zeby choc ku*wa nakarmila...



Maz wraca od innej o czwartej nad ranem. Zapala swiatlo i widzi zone z walkiem w rece.
- Zwariowalas! O czwartej rano kluski robisz?!



Zona szyje sukienke na maszynie, a maz stoi nad nia i krzyczy:
- Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uwazaj, nie za szybko! Przeciez ty nie umiesz szyc!
- Po co te twoje glupie komentarze?
- Chcialem ci tylko pokazac jak sie czuje, gdy jedziemy razem samochodem...



Maz przyniusl wyplate i polozyl ja przed lustrem. Mowi do zony:
- to co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje.
Zona rozebrala sie do naga, stanela przed lustrem i oznajmia mezowi:
- Ta co w lustrze twoja, a co przed lustrem sasiada z dolu...



- Kochanie, jak ci smakowal obiad, ktory dzis ugotowalam?
- Dlaczego ty stale dazysz do klotni?!



Do sypialni wpada maz i wola do lezacej w lozku zony:
- Ubieraj sie szybko! Pozar!!!
Z szafy przerazony meski glos:
- Meble! Ratujcie meble!



Maz wraca nad ranem do domu. Zona pyta:
- Gdzie byles? cala noc czekalam i nie zmruzylam oka.
Maz zmeczonym glosem:
- A myslisz, ze ja spalem?



Przychodzi maz do domu po pracy i chlast zone w twarz.
- za co?
- Gdybym wiedzial za co to to bym cie zabil!



W szpitalu.
- Dlaczego do tej pory nie odwiedzila pana zona?
- Bo ona lezy w szpitalu.
- Tragedia rodzinna?
- Tak, ale ona pierwsza zaczela.

[ Dodano: 17 sty 2011, o 19:33 ]
Trener Francji pyta Pana Boga:
- Panie Boże, za ile lat Francja zostanie mistrzem świata?
- Za 6 lat.
- O, nie! To nie za mojej kadencji - odpowiada trener.
Na to trener reprezentacji Polski pyta Pana Boga:
- Panie Boże, za ile lat Polska zostanie mistrzem świata w piłce nożnej?
- Nie za mojej kadencji - odpowiada Pan Bóg.


Po meczu piłkarskim kibic przegranej drużyny podchodzi do sędziego i pyta:
- A gdzie pana pies?
- Pies? Ja nie mam psa.
- Wobec tego bardzo panu współczuję. Ślepy i bez psa.

[ Dodano: 30 sty 2011, o 21:19 ]
-Co powstanie z połączenia murzyna z ośmiornicą?
-?
-Ja też nie wiem, ale musi zaje**ście szybko zbierać bawełne...



Spotykają się dwie prostytutki, jedna ma zawinięty wokół szyi czarny szalik.
pierwsza pyta : a Ty co, chora jesteś?
druga odpowiada: Nie, mam czarny pas w ssaniu



W parku:
- Tatusiu, a kto to jest alkoholik?
Ojciec nie wie jak ma to wytłumaczyć więc mówi
- Córeczko widzisz te 4 drzewka?
- Tak widze, odpowiada córka.
- No to alkoholik widzi 8 drzewek.
- Ale tato tam są tylko 2 drzewka...
Image

Za ten post bombel201 otrzymał/a punkty reputacji.
bombel201 Male
TEN OKRUTNY xD
Sponsor

User avatar
 
Offline
 
Telefon: LG G4
Soft: 6.0 marshmallow
Operator: Play

Joined: 21 Mar 2010
Online: 104d 16h 49m 42s
Posts: 2793Topics: 816
Reputation point: 4157
    Windows XP Firefox

Post by born2die » 30 Jan 2011, o 21:21

Ja mam jeden ale myślę, że dobry.

Wsiada Arab do taksówki.
-Dzień dobry gdzie pana wysadzić.
Na to Arab.
-Spokojnie jedziemy prosto sam sobie poradzę
TOSHIBA Satellite A500 1-C0
Intel Core 2 Duo 2.2 GHz, 4GB RAM DDR3, nVidia Geforce GT230m 1GB
Windows 7 Home Premium 64bit
Samsung Galaxy ACE & Nokia 5530XM
born2die Male
Friend

User avatar
 
Offline
 
Telefon: Samsung Galaxy ACE|Nokia 101
Soft: Android ICS 4.0.4|6.65
Operator: Play
Age: 22
Location: Łódź

Joined: 20 Dec 2010
Online: 47d 10h 59m 39s
Posts: 824Topics: 56
Reputation point: 502
    Windows XP Firefox

Post by bombel201 » 23 Feb 2011, o 16:08

Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Dyżurny odbiera:
- Komisariat Policji, słucham?
- Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Lipową 74 mieszkania 3?
- Chwileczkę, już sprawdzam. Tak. Mieliśmy zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej - głośna muzyka, krzyki...
- Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia obejrzą, fajne wyszły!

=========================

Sika pijak na ulicy, podchodzi policjant i mówi:
- No będzie to pana kosztowało mandacik 50 zł.
Facet wyciąga stówę, a policjant:
- Nie mam wydać.
- Lej pan, ja stawiam.

=========================

Jedzie ksiądz przez małą mieścinę, na głównym skrzyżowaniu, tuż przed drzwiami komendy policji leży rozjechany pies. Ksiądz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komendę i mówi:
- Panowie chciałem zwrócić uwagę, że przed waszymi drzwiami leży rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony!
Na to gliniarz głupio się zaśmiał i mówi:
- Ja myślałem, że to wy jesteście od pogrzebów.
Ksiądz na to też z ironicznym uśmiechem:
- Przyszedłem zawiadomić najbliższą rodzinę

=========================

Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
Ordynator odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
- Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
- Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?

=========================

Ukrainiec żenił się z Rosjanką.
Przed nocą poślubną ojciec radzi synowi:
- Złap mocno żonę i z całej siły pchnij na łóżko, niech wie, że Ukraina jest mocna
- Potem pokaż jej swojego ku**sa, niech wie , że Ukraina jest wielka
Nagle wtrąca się dziadek i mówi:
- a potem zwal se konia, niech wie, że Ukraina jest niezależna
Image
bombel201 Male
TEN OKRUTNY xD
Sponsor

User avatar
 
Offline
 
Telefon: LG G4
Soft: 6.0 marshmallow
Operator: Play

Joined: 21 Mar 2010
Online: 104d 16h 49m 42s
Posts: 2793Topics: 816
Reputation point: 4157
    Windows XP Firefox

Next

Return to Humor

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest